Chili.
Kolendra.
Czasami przyczepiają się do mnie smaki. Dosłownie. Mam wrażenie, że czuję je w głowie. Dodatkowo ich obraz mam cały czas przed oczami. Trochę absurdalne, ale prawdziwe. Pomimo, że nie próbowałam dziś ani jednego z wymienionych produktów, marzy mi się jakieś proste danie zawierające powyższe. Lubię ten stan, kiedy wiem na jakie smaki mam chęć dnia następnego. Ot taka moja mała fanaberia <3
![]() |
| google.com |






























